Podsumowania, plany… Trochę tego i trochę tego!

Dzisiejsze szuranie, pierwsze od maratonu w Poznaniu (o którym pisałem tutaj), przywołało natłok myśli. Czy mi się jeszcze chce to robić? To, że odkładam maraton na sezon już wam pisałem, ale chwilowo mojej głowie jest bliżej do kupienia PS4 pod choinkę niż nowych butów do biegania czy zegarka. Czy to koniec biegania w wykonaniu tata-biega.pl???

Czytaj dalej Podsumowania, plany… Trochę tego i trochę tego!

18 PKO Poznań Maraton… czyli Galloweyem do końca sezonu.

15 października miał wyglądać trochę inaczej. To znaczy nawet przyjechaliśmy całym rodzinnym składem do Poznania, córka miała zrobioną koszulkę do kibicowania tacie. Święto 18 PKO Poznań Maratonu. I to w zasadzie tyle ze zgodności planów z rzeczywistością. A wszystko zaczęło się jakieś trzy czy cztery tygodnie wcześniej… Czytaj dalej 18 PKO Poznań Maraton… czyli Galloweyem do końca sezonu.

Półmaraton PWZ im. „Kusego” czyli jak zmoknąć na Mazowszu, a nie w Świętokrzyskim

Trudno mi się było zdecydować na połówkę przed jesiennym maratonem. Najpierw zapisałem się do Płocka na Półmaraton Dwóch Mostów… żeby za chwilę stwierdzić, że to jednak za blisko do maratonu. Na fali tej decyzji znalazłem imprezę w Skarżysku Kamiennej, czyli Półmaraton Wtórpol. I do piątku jeszcze miałem tam startować… Ale pogoda pod znakiem ulewy ponownie skorygowała moje plany (miałem jechać z dziewczynami – w ulewę trochę bez sensu) i tak trafiłem w sobotę do Błonia zapisać się na 7 Półmaraton Powiatu Warszawskiego Zachodniego im. Janusza Kusocińskiego. Czytaj dalej Półmaraton PWZ im. „Kusego” czyli jak zmoknąć na Mazowszu, a nie w Świętokrzyskim