3… 1… 5…

Spokojnie nie dostałem powołania do wojska do komórki kryptologicznej 🙂 Nie jest to też początek jakiegoś skomplikowanego ciągu liczb. Chociaż te tort niepozorne cyferki jednak coś z szyfru mają, ale z drugiej strony ich wyjaśnienie jest naprawdę proste. O każdej troszkę dziś napiszę.

3. To najważniejsza liczba z wymienionych tu dziś. Tyle tygodni skończy jutro mojastópki córeczka. Sam nie mogę uwierzyć, że to już trzy tygodnie od kiedy pojawiła się na świecie! Oczywiście zawładnęła życiem i umysłami swoich rodziców. W końcu jak mogło być inaczej skoro to taka fajna córa 🙂 .

Ale to zawładnięcie ma też drugie oblicze. Pewien ojciec, znany szerszej publiczności jako tata-biega.pl już zaczyna kombinować jakie butki najlepiej pasowałyby na te słodkie nóżki. Ale nie zajmujmy się patologiami ;). Do tego tematu pewnie wróci się za jakiś czas o ile córa będzie wykazywała zainteresowanie bieganiem.

1 i 5. Te liczby wiążą się ze sobą. Do PZU 10. Półmaratonu Warszawskiego pozostał niecały jeden tydzień. Do 3. Orlen Warsaw Maraton niecałych pięć tygodni. No i teraz można by założyć, że do obu startów jestem rewelacyjnie przygotowany. Otóż nic bardziej mylnego.

Po pierwsze, jak już pisałem wcześniej córa przewartościowała moje priorytety i nie zawsze bieganie jest teraz najważniejsze. Dodatkowo w weekend przywlókł się do mnie jakiś robal, przez którego nie było weekendowego biegania. Całe szczęście jakoś się udało obronić i chyba nie rozwinie się to w nic groźnego.

Koniec końców, #warsawhalf pobiegnę raczej na spontanie. Co z tego wyjdzie okaże się już w niedzielę. Jutro chciałbym wykonać jeszcze jeden akcent, w czwartek już tylko lekkie rozbieganie i łapanie świeżości do startu. Do #OWM jest jeszcze na tyle dużo czasu, że może uda się jeszcze troszkę popracować.

Ostatnio udało mi się też zadbać trochę o lans 😀 W czasie najbliższych startów będę siękoszulka nosił w „firmowej” koszulce. Także wypatrujcie mnie na trasie!

Dodaj komentarz