Odczarowywanie Orlen Warsaw Marathon… czyli poradnik: Jak popełnić większość przedmaratońskich błędów?

Historia moich podejść do Orlen Warsaw Maratonu jest prawie tak stara jak sama impreza. W pierwszej edycji (2013) wystartowałem w biegu na 10 km, a począwszy od drugiej zapisywałem się już na maraton. Ale życie układało się tak, że na zapisach na królewski dystans za każdym razem niestety się kończyło… Czytaj dalej

Błyskawiczne CityTrial z Nationale Nederlanden (Bieg nr 2)

Numer City TrialW końcu! W końcu dotarłem na pierwszą dla siebie, a drugą w tej edycji, imprezę. Start mogę określić jako błyskawiczny. Pod wieloma względami. Taki też będzie ten post. Jego lektura nie zabierze Wam zbyt wiele czasu tak więc zapraszam do czytania. Czytaj dalej

Koniec i początek… i Bieg Niepodległości

Chciałbym tym wpisem zamknąć pewien etap. Czyli sezon 2015. Podsumować go. Wyciągnąć pewne wnioski. Otworzyć kolejny. BN2015Czyli sezon 2016. Powiedzieć co robię na jego progu. Co zamierzam robić dalej. A dla urozmaicenia napisać wam dwa słowa o moim udziale w Warszawskim Biegu Niepodległości. A zatem zaczynajmy… Czytaj dalej

Paźdzernik 2015 – powrót…

Rzadko zdarza mi się pisać podsumowania miesiąca. Przeglądam sobie miesiąc, cichutko na Mouvescount, trochę analizuję, trochę się cieszę, trochę frapuję jak coś nie poszło po mojej myśli. I to zazwyczaj tyle. Nie ma się za bardzo czym chwalić. Taki ot amatorski trening. Ale ten październik był dość specyficzny.  Czytaj dalej

Muzzy… daddy comes back!

źródło: http://www.filmweb.pl/

W moim wpisie na Facebook-u już wspominałem, że po głowie chodził mi ostatnio sympatyczny włochaty kosmita. I nie mam tu na myśli Alf-a 😉 ale zielonego Muzzyego. Druga seria serialu edukacyjnego BBC nosiła tytuł „Muzzy comes back” i tak mi się to skojarzyło z moją obecną sytuacją. Tata też comes back :). Czytaj dalej